Chcesz wiedzieć jak wygląda punkt zwrotny?

Kwi 18, 2019 | Motywacja do kawy, Większa dawka motywacji | 0 komentarzy

Mam dom, żonę i dzieci. Pracuję, rozwijam się, spełniam marzenia, realizuję swoje pasje. Ale nie zawsze tak było. Kluczem do mojej „nowej” historii jest całkowita zmiana myślenia. Kilka lat temu, nie mając nic z tego o czym piszę wyżej, usiadłem samotnie w noc sylwestrową na balkonie i patrząc na chłodne od murów i zimy osiedle doznałem olśnienia.

Wówczas pracowałem na pół etatu, byłem świeżo po studiach, bez perspektyw i wizji jutra. Mieszkałem w wynajmowanym pokoju, nie było mnie stać na żadne normalne rozrywki, prowadziłem leżący tryb życia. Ta jedna noc, światła błyszczących fajerwerków o północy, zmieniła wszystko.

Do wtedy wiedziałem, że żeby coś mieć muszę pracować, najlepiej zmienić pracę na lepiej płatną, żeby mieć żonę, muszę ją znaleźć i się zakochać, żeby mieć dom, muszę go kupić. W całym tym myśleniu najważniejsze było błędne słowo „muszę”. Żyłem biednie, bo przytłaczało mnie myślenie nad tym ile muszę jeszcze zrobić. W jednej chwili uświadomiłem sobie, że ja nic nie muszę. Mogę dalej żyć nijako, rzecz w tym, że nie chcę tak żyć. Chcę – nie chcę, decyzja. Postanowiłem, że chce coś zmienić.

Czasami żeby „coś” zmienić, trzeba zmienić wszystko. Tak było w moim przypadku. Tuż po nowym roku poszedłem do szefowej w pracy i powiedziałem, że taki wymiar etatu i zadań jaki mi do tej pory proponowała nie odpowiada mi. Opowiedziałem o swoich zaletach i o tym, że chcę zmieć swoje życie, a ta zmiana zaczyna się właśnie teraz w jej biurze. Szczerość i właściwa argumentacja sprawiły, że dostałem wyższy wymiar etatu.

Okazało się, że moją przyszłą żonę, już wtedy znałem, tylko nie myślałem o niej w tej kategorii. Nie wiedziałem, że będę musiał walczyć o jej względy, ani tego, że okaże się to najbardziej wartościową walką w moim życiu. Wszystko co spotkało mnie później było następstwem zmiany myślenia. Zacząłem walczyć, mówić czego chcę i sięgać po to. Przestałem się bać podejmować decyzje. Od wtedy za każdym razem gdy idę do pracy to idę po to by zmierzyć się z problemami jakie przede mną stoją, a nie ich unikać.

Od tamtego sylwestra minęło ponad 6 lat. Nie poznaję siebie sprzed niego. Teraz wasza kolej.

BeBetter

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Kim jesteśmy?

BeBetter Team to grupa odważnych i pozytywnie nakręconych ludzi. Znajdziesz w nas humor i energię potrzebną do realizacji marzeń. Działamy codziennie, a nie tylko czasami. Żyjemy przez duże „Ż”, bo nasze życie to wspaniały i niesamowity dar, a nie przypadek, z którym trzeba sobie jakoś radzić. Jesteśmy ludźmi otwartymi na wszelkie wyzwania, które stawia przed nami los. Jeśli szukasz MOTYWACJI, DOBREGO HUMORU i odrobiny NIEMOŻLIWEGO to dobrze trafiłeś.

Jeśli chcesz do nas dołączyć i dzielić się swoją pozytywną energią z resztą ludzi... ZAPRASZAMY SERDECZNIE!